Dziś post o zupełnie nie paznokciowej tematyce - chcę Wam przedstawić produkt firmy Schwarzkopf. Jakiś czas temu otrzymałam go w ramach współpracy z dystrybutorem HENKEL. Jest to Palette Salon Colors, krem trwale koloryzujący, w odcieniu ciemny brąz 3-0. Nie, farby nie testowałam osobiście, gdyż nie farbuję włosów i nie zamierzam ;) Podzielenia się ze mną i z Wami opinią podjęła się pewna osoba z mojego otoczenia. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej - zapraszam do dalszej lektury :)
Zacznijmy od opisu producenta:
Krem trwale koloryzujący, zawiera profesjonalną mieszankę intensywnych pigmentów, wyselekcjonowanych i przygotowanych przez profesjonalnych stylistów - kolorystów, którzy na co dzień pracują przy pokazach mody! Efekt koloryzacji to wysoka intensywność koloru, wyjątkowy połysk, oraz doskonałe pokrycie siwych włosów. Zastosowana po koloryzacji wzmacniająca odżywka zapewnia włosom głęboką pielęgnację, odbudowuje ich strukturę od wewnątrz i otula ochronną warstwą od zewnątrz. Nowa Palette Salon Colors to wyjątkowo intensywny kolor inspirowany trendami mody i zdrowy wygląd włosów o niesamowitym blasku!
Jak wspomniałam wyżej, wybrałyśmy odcień ciemny brąz 3-0. Moja testerka nigdy wcześniej nie farbowała włosów. Zdecydowała się na ten krok, chcąc nieco pogłębić swój naturalny kolor - ciemny, kasztanowy brąz i ukryć gdzieniegdzie pojawiające się siwe włosy. Dla mnie to również był debiut - pierwszy raz wcieliłam się w rolę fryzjerki i farbowałam komuś włosy ;)
Zaczęłam oczywiście od bardzo dokładnego przestudiowania opakowania farby oraz załączonej instrukcji. Znajdziemy tam wszystkie potrzebne informacje, dotyczące samego produktu, sposobu jego aplikacji (w przypadku nakładania na całe włosy lub tylko na odrosty) oraz pielęgnacji po koloryzacji.
Myślę, że wszystko jest opisane dokładnie i czytelnie, a osoba mająca pierwszy raz styczność z produktem tego typu, nie będzie się obawiała użycia go z braku niewiedzy, jak to wykonać.
Oprócz instrukcji, w kartonowym opakowaniu znajdziemy tubę z kremem koloryzującym (50 ml), buteleczkę z emulsją rozwijającą (50 ml), saszetkę z wzmacniającą odżywką nadającą połysk (15 ml) oraz jedną parę foliowych rękawiczek.
Po odpowiednim przygotowaniu stanowiska i testerki, przystąpiłam do farbowania. Instrukcja informuje, że na włosy do podbródka lub dłuższe, w razie pierwszego farbowania należy użyć dwóch opakowań. Nieco mnie to zmartwiło, jednak buteleczka powstałej mieszanki wydała mi się wystarczającą ilością na włosy sięgające za ramiona - i nie myliłam się. Aplikacja farby była dość łatwa - spodobało mi się, że butelka ma dziubek, przez który można dozować pożądaną ilość. Mieszanka miała odpowiednią konsystencję, która dobrze się rozprowadzała. Jako osoba z dość wrażliwym nosem zwróciłam uwagę na zapach - testerce on nie przeszkadzał, jednak dla mnie był dość silny i nieprzyjemny - konieczne było otworzenie okna.
Po 30 minutach spłukałyśmy farbę i nałożyłyśmy dołączoną odżywkę.
Jakie były efekty ,,po"? Kolor wyszedł intensywny, głęboki i bardzo ciemny - co z początku nieco nas zaskoczyło, ale testerka była zadowolona - a to najważniejsze ;) Odcień jest w chłodnej tonacji.
Włosy ładnie błyszczały i nie wyglądały na zniszczone w jakikolwiek sposób - nie były przesuszone, ani sztywne. Farbie udało się też pokryć siwe włosy. Po wysuszeniu włosów suszarką wystąpiło lekkie swędzenie skóry głowy, które jednak było krótkotrwałe.
Moja testerka nie zauważyła, aby z czasem włosy były widocznie wyblakłe lub pozbawione blasku. Odnotowała, że przez dwa pierwsze mycia farba lekko wypłukała się, lecz nie wpłynęło to na wygląd włosów.
Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć kolejno trzy etapy - rozczesane włosy przed farbowaniem, w trakcie i po.
Podsumowując - myślę, że możemy Wam polecić ten produkt. Efekt, jaki daje na włosach jest ładny i zadowalający. Jedyne, co mogę uznać za widoczny minus to nieprzyjemny i drażniący mój nos zapach, jednak jest chyba nieodłącznym elementem każdej farby do włosów.
***
Jeśli jesteście zachęcone do wypróbowania Palette Salon Colors, mam dla Was dobrą wiadomość!
Zajrzyjcie tu wieczorem, aby zgarnąć dla siebie jedno opakowanie :)